sobota, 25 maja 2013

I już po Paryżu...

Hejoooooo!
Wczoraj wróciliśmy z Francji. Wycieczka była świetna! Pomimo kilku 'opieprzów' nauczycieli i tak się udała. Hahaha, raz zaspałyśmy, zatrzasnęłyśmy kartę (do otwierania drzwi) w pokoju i... rozmagnetyzowałyśmy kartę xd ^w^ Szkoda tylko tej pogody. W poniedziałek i we wtorek jakieś pół dnia ciągle kropiło, a w czwartek przez jakieś 5 minut padał grad O.o Dobrze, że akurat wtedy byłyśmy na statku pod dachem ;D

Oprócz anomalii pogodowych nic nie mogło zepsuć pobytu w Paryżu. Na Eiffli, pod łukiem triumfalnym, w Sacre Coeur i oczywiście w Disneylandzie było fantastycznie! (dosłownie i w przenośni) xd Laura może trochę dokładniej Wam to dziś albo kiedyś opisze. Mi się zwyczajnie nie chce ;p

Zrobiłam nieco ponad 700 zdjęć, kilkanaście filmiów i chyba z 5 śmiesznych gifów. ^u^ Wydałam prawie całą kasę, a w sumie... nie kupiłam nic takiego nadzwyczajnego. Najdroższym moim wydatkiem był perfum dla mamy na Dzień Matki :D Mam nadzieję, że jej się spodoba, kosztował mnie fortunę! OvO

Pokażę kilka naszych pamiątkowych zdjęć i postaram się je trochę dokładnie opisać ;)

Zdjęcie z pierwszej nocy w autobusie. W drodze do Francji, spałyśmy niewiele. W czasie powrotu, Laura przespała pół nocy. Ja trochę mniej, ale i tak się wyspałam :) Fajnie, że puszczali nam filmy. Siedziałyśmy centralnie przed telewizorem, więc oglądałam wszystkie i mniej więcej wiedziałam o co chodzi.
Na tej fotce, mieliśmy pierwszy postój. Autowyzwalacz całkiem fajnie to ujął ;>
Pierwszego dnia, poszliśmy na wierzę Eiffla. Padał tam deszcz, więc nie mamy wiele rewelacyjnych zdjęć. To się udało. Laura: zaciesz na wysokości jakichś 300 metrów :D
Kolejno pojechaliśmy metrem do największego muzeum na świecie - Louvre. Na pierwszym zdjęciu jestem w odbijającym się lustrze tuż przy faraonie. Niżej widać mnie obok jakiegoś zabytkowego tronu, a na trzeciej fotce oczywiście sławna Mona Lisa.  Blisko obrazu stał cały tłum fanów dzieła, więc nie łatwo było zrobić takie zdjęcie O.o

Tutaj Laura i Aga nieopodal Łuku triumfalnego. Z tyłu epicka mina Plucika xd
Jak widać, dużo ludzi ma parasole. Zgadnijcie dlaczego... -,-
Niesamowity Disneyland <3 Na górze jest najlepszamegasuperzajebista kosmiczna rakieta :D Jechałyśmy na niej z Laurą aż 7 razy, pomimo kolejki! Była świetna!
Później widzicie straszny dom. Najbardziej podobały mi się w nim samopukające drzwi xd
Najniżej jest zdjęcie rollercoastera z Indiana Jones :) On też był fascynujący :D Najfajniejszy moment oczywiście do góry nogami ^u^
Było jeszcze więcej kapitalnych karuzel i innych rzeczy, ale nie będę tutaj o wszystkim pisać. Macie to co macie i cieszcie się z tego ;p

Na dzisiaj tyle z Paryża. W innych notkach pewnie dodam jeszcze jakieś gify ;]

Wieczorem odprawiam urodziny dla rodziny. Kalendarzowo obchodzę je jutro, ale nie będę robić urodzin w niedzielę. Acha! I jeszcze 26 w niedzielę jest dzień matki, więc nie zapomnijcie o swoich "żywicielkach" xd

KONIEC

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz