piątek, 6 września 2013

FINGER :o

Pewnie dużo z Was widziało w szkole, że mam opatrunek na palcu, w więc wyjaśniam:
Wczoraj z rana rozcięłam sobie kciuka na maszynce do chleba. Chciałam zrobić śniadanie i... *O*
Po szkole pojechałam z mamą do naszego lekarza, a tam kazali nam się udać do kliniki, bo być może będzie trzeba to zszyć. Mama jeszcze szybko skoczyła do domu po tą skórę, którą sobie odcięłam (była na tej maszynce O.O) i zaraz na chirurgię. Tam doktor przyszył ją i opatrzył mi ten palec. Było trochę łez, no ale inaczej się nie dało...
Dziś nie poszłam do szkoły, bo miałam umówioną wizytę  na 10.00, żeby lekarz mógł to zobaczyć. Jak na razie jest dobrze, ale nie można tego dokładnie stwierdzić. Skóra może się "wpasować" albo odpaść, więc trzeba czekać. W poniedziałek, znowu muszę tam jechać na kontrolę. Tym razem na 13.30 ;_;
Chyba pójdę na kilka lekcji z rana, a później mama po mnie przyjedzie. Najgorsze, że to palec prawej ręki i nie mogę pisać -.-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz